Ochroniarz osobisty to tylko mięśnie ...
Data publikacji:
15 kwietnia, 2026
Kategoria:

Ochroniarz osobisty to tylko mięśnie ...

Większość ludzi, myśląc o ochroniarzu osobistym, widzi przed oczami dwumetrowego faceta, który mógłby gołymi rękami zatrzymać ciężarówkę. Żeby było śmieszniej, większość specjalsów, których znam, to ludzie średniej postury, nie za wysocy, nie rzucający się w oczy. Jasne, siła jest ważna, ale w tej robocie mięśnie to tylko narzędzie - i to wcale nie najważniejsze.

Prawdziwy trening ochroniarza robiącego w VIP-ach to nie wyciskanie na klatę. To przygotowanie maszyny, która musi działać bezbłędnie pod ogromną presją. Czego zatem uczymy się na co dzień?

W naszej pracy nie biegamy maratonów. Nasz trening skupia się na eksplozywności. Musisz być gotowy, by w ułamku sekundy zasłonić klienta, odepchnąć napastnika i ewakuować się do bezpiecznej strefy. Krótkie, mordercze interwały i trening obwodowy to nasza codzienność. Pompka musi być przyzwyczajona do nagłego skoku tętna z 60 na 180 uderzeń.

Nie trenujemy pod ring czy matę. Nie zależy nam na efektownym nokaucie w dziesiątej rundzie. To nie sport, gdzie gong może zakończyć walkę o zwycięstwo. Tu czasem walczy się o życie. Nasz trening to systemy bliskiego kontaktu. Bazujemy na krav maga, a choćby z tego powodu, że jej siła tkwi w prostocie i oparciu na odruchach. Coś tam mieszamy z Kapap, kiedyś w służbach szkolili mnie z Combat. Cel jest jeden: jak najszybciej zneutralizować zagrożenie i zrobić miejsce do ucieczki, zawijając po drodze klienta. Dużo uwagi poświęcamy walce w ciasnych pomieszczeniach, windach czy przy samochodzie. Skoro już o samochodzie mowa, to treningi z jazdy defensywnej i poruszania się wozem w terenach miast, gdzie samochodów jest bardzo dużo i każdy może stanowić zagrożenie. Nie zawsze chodzi o to, aby jeździć szybko. Tylko – jak to się mówi u nas – jeździć logicznie, czyli przewidywać to, co może stać się za chwilę. Przy okazji trenujemy obserwację mobilną. To też sztuka, którą trzeba powtarzać. Ale to materiał na odrębny artykuł.

Trening na strzelnicy to nie tylko dziurawienie tarczy z 25 metrów, choć i takie treningi też są potrzebne. Pracujemy wtedy nad celnością, aby pociski wypluwane z naszych klamek leciały zawsze tam, gdzie chcemy. Ale częściej strzelamy w tarczę oddaloną o 2-6 metrów. Były treningi, gdzie strzelaliśmy wręcz z przyłożenia w tarczę. Teraz już wiemy, że dotykając zamkiem pistoletu tarczy, można spowodować zacięcie. To ważna informacja dla nas. Odpieramy realne zagrożenie spowodowane przez realnego napastnika. Ćwiczymy strzelanie sytuacyjne: zza zasłony, po wysiłku fizycznym, w słabym oświetleniu i – co najważniejsze – też wykorzystując jedną rękę (prawą i lewą). Bo na krótkim dystansie zabraknie czasu na zbudowanie chwytu broni dwoma rękoma, zresztą druga ręka może wykonywać inne czynności. Równie ważna jest obrona przed zaborem broni. Jeżeli kogoś zaciekawił temat broni, jak wyglądają nasze treningi i szkolenia, jak się zapatrujemy na tematy użycia i wykorzystania broni – zapraszam do śledzenia naszej strony. W najbliższym czasie postaram się napisać coś więcej w tym temacie.

Możesz być mistrzem świata w MMA, ale jeśli dopuścisz do ataku, to znaczy, że gdzieś wcześniej popełniłeś błąd. Nawaliła ci intuicja. Czegoś nie dopatrzyłeś. Dlatego trenujemy też spostrzegawczość i analizę. Jak szybko zauważyć kogoś, kto "nie pasuje" do otoczenia? Gdzie są drogi ewakuacyjne w tej konkretnej restauracji? Jak opanować stres, gdy wszyscy dookoła wpadają w panikę. Ochroniarz musi być również ratownikiem medycznym. Trening pod presją, zakładanie opaski uciskowej jedną ręką, która ratuje życie, częściej niż znajomość karate. Nie wyobrażam sobie, aby dopuścić kogoś do pracy z bronią bez poznania podstaw medycyny ratunkowej. No i wyjście na jakąkolwiek robotę z bronią bez opaski uciskowej. Gdzie broń, tam może dojść do strzelaniny, gdzie strzelanina, tam raczej krew się poleje. Moim zdaniem, ktoś, kto lata z klamką po mieście bez opaski zaciskowej, powinien zostawiać broń w domu. Nie każdy się nadaje do tej roboty. Sorry. Bycie profesjonalnym ochroniarzem to wieczna nauka. Trenujemy nie po to, żeby wygrywać walki, ale po to, żeby do nich nie dopuszczać. A jeśli już się wydarzą – żeby zakończyć je w kilka sekund i bezpiecznie wrócić z klientem do domu.

Wróć do wszystkich wpisów
Potrzebujesz pomocy?
Podaj nam swój numer - oddzwonimy.
Wiemy, że zdarzają się sytuacje, w których wykonanie połączenia jest niemożliwe – np. z powodu braku środków na koncie lub troski o własne bezpieczeństwo i prywatność. W takich sytuacjach napisz swój numer telefonu i kliknij prośbę o kontakt. Zadzwonimy do Ciebie tak szybko, jak to możliwe.
Szybki kontakt
+48
Agencja Bezpieczeństwa SUFO logo

"Twoje bezpieczeństwo jest Naszą misją"

Zapisz się do newslettera

Bądź  na bieżąco z aktualnościami, zmianami w prawie oraz innymi nowościami - dołącz do społeczności Agencji Bezpieczeństwa i sam decyduj o własnym bezpiczeństwie.
Newsletter
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram